niedziela, 8 grudnia 2013

Idealna Zima

Zastanawiające jest to jak ten czas szybko leci. Kolejny raz czuje się wpakowany w tą gorszą część roku. Zastanawiam się czemu nie można by ograniczyć miesięcy do czerwca, lipca, sierpnia i Bożego Narodzenia. Zima właśnie do tego powinna się ograniczać. Możliwość porzucania się śniegiem i ulepienia bałwana powinna zaczynać i kończyć własnie na okresie między Wigilią, a Sylwestrem.
Jesień w naszym kraju jest chwilką. Ledwie pożółkną liście już je wicher zwieje, deszcz swymi kroplami przykryje ... i tyle po jesieni. Mamy chłód, deszcz, szarość i nijakość. Wiosna, raczej bardzo długie przedwiośnie ... gdy natura nie wie czy woli by sypał śnieg, czy lal deszcz. A Polak chodzi i patrzy w ziemie by dojrzeć dojrzeć choć kawałek kiełkującej zieleni. A i zima jest nijaka, A to sypnie śnieg zasypie na 3-4 dni ... a to stopnieje na kolejny tydzień i tak w koło.
Jedynie lato, choć nie tropikalne, radości trochę przyniesie, oczom, uszom i płucom.
Zimo och zimo, obyś była tym czym wspomnienia z dzieciństwa, białym puchem, okalającym choinkę, sypiącymi z nieba płatkami uprzyjemniającymi święta, ... niczym więcej.