środa, 21 sierpnia 2013

Nieudana próba ucieczki

Napawa mnie strachem każdy dźwięk z otocznia. W panikę wprawiają mnie kroki na korytarzu. Chcę uciec. Każdego dnia, ... każdego ranka i wieczoru ... chcę uciec. Z realnego świata, chcę wyjść i zatrzasnąć za sobą drzwi, tak by się już nie otworzyły. Jest takie miejsce wciśnięte między pachnące starością kartki. Między światłowody, kable, stopy metalu i mieszanki plastiku. Tam gdzie nie ma granic. Tam gdzie bezsens realnego świata przestaje mieć znaczenie. Chcę tam uciec i zapomnieć o rzeczywistości, która trzyma na smyczy, jak kundla. Zapomnieć o rzeczywistości którą stworzył ten sam człowiek, któremu zabiera ona prawo do człowieczeństwa.