środa, 21 sierpnia 2013

Nieudana próba ucieczki

Napawa mnie strachem każdy dźwięk z otocznia. W panikę wprawiają mnie kroki na korytarzu. Chcę uciec. Każdego dnia, ... każdego ranka i wieczoru ... chcę uciec. Z realnego świata, chcę wyjść i zatrzasnąć za sobą drzwi, tak by się już nie otworzyły. Jest takie miejsce wciśnięte między pachnące starością kartki. Między światłowody, kable, stopy metalu i mieszanki plastiku. Tam gdzie nie ma granic. Tam gdzie bezsens realnego świata przestaje mieć znaczenie. Chcę tam uciec i zapomnieć o rzeczywistości, która trzyma na smyczy, jak kundla. Zapomnieć o rzeczywistości którą stworzył ten sam człowiek, któremu zabiera ona prawo do człowieczeństwa.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nie patrz jak trawa rośnie!

Nic tak nie wzmacnia zainteresowania najróżniejszymi rzeczami jak praca. Zazwyczaj gdy się ma mnóstwo do zrobienia, to wszystko w koło wydaje się takie ciekawe. Wszystkim by się chciało zająć tylko nie pracą. Ranem, jak siadam do pracy to marzy mi się przeczytanie wszystkich możliwych gazet dostępnych w pobliskim kiosku. Po takiej literaturze, zabrałbym się za książki. Wracam zazwyczaj do rzeczywistości uderzając słowem LEŃ, prosto we własną twarz. Pomaga. Ale zabawne jest to, że jak po paru godzinach pracy człowiek pada ze zmęczenia to interesuje go nawet to jak rośnie trawa. Byle odpocząć. Zawsze jeśli chodzi o pracę, uważałem że dobrze jest gdy można się w nią zaangażować. Nie tyle fizycznie tylko intelektualnie. Czas szybciej wtedy płynie, człowiek się nie nudzi, a i zazwyczaj łatwiej o satysfakcje. Nie rozdrabniamy się także na sprawy poboczne, które nie dotyczą zadania stojącego przed nami.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Wyrzeczenia

Niestety życie z całą listą wyrzeczeń nie jest łatwe. Nie jest także przyjemne. Niestety czeka mnie kolejny okres który wymagać będzie ode mnie wyrzeczeń. Lista spraw które zostawiłem na później wydłużyła się ogromnie. A tu czas skrócił się nie miłosiernie. Setki spraw które muszę załatwić w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Kolejne setki które muszę zakończyć jeszcze w tym roku. Także plan mam bardzo napięty. Nigdy nie przepadałem za napiętymi planami. Jak w każdym człowieku, jest w mojej psychice kawałek lenia. I to wcale nie taki mały. Zawsze lubię mieć wygospodarowany czas na coś co nie jest związane ani z pracą, ani z pracą naukową. Nieustannie przekonuje się o tym ... że to "zawsze" nie jest możliwe. Przez to właśnie pakuje się w kłopoty. Teraz muszę ponaprawiać swoje błędy.