czwartek, 21 lutego 2013

Śnieg

Co czuje jaka patrzę przez okno? Szlak mnie trafia. Widok śniegu od dawna mnie denerwował. I nie chodzi tu jedynie o tą zimę. Kiedyś, jak się było dzieckiem, śnieg był nie gorszym powodem do radości co piasek na plaży. Jako mały chłopiec mogłem biegać bez końca po śniegu,lepić bałwany, budować fortece, obrzucać się białym puchem z kolegami. Krótko mówiąc przeszła mi ta fascynacja i prawdę mówiąc nie mam pojęcia kiedy. Nie było to w skutek zdarzenia w stylu "o jeden cios śnieżką za dużo". Chyba po prostu mija to z wiekiem. Człowiekowi zima przestaje się kojarzyć z bałwanem i sankami, a zaczyna z utrudnieniami komunikacyjnymi, chlapą i przejmującym zimnem. Ale w każdym z nas coś z tych wojen śnieżnych zostaje w pamięci. Przynajmniej z garstki miłych wspomnień można się cieszyć.