sobota, 22 grudnia 2012

Apps chrome - won z reklamami.

Chciałem zacząć dzisiaj pisać o tym jak wspaniale i cudownie czuje się z okazji tego, że dotrwałem do świąt. Nie tym razem zero radości w mych słowach. Ponieważ zacznę od wkurzania się. Wkurzania się na co? Na  Google. No chyba nie na kogo innego. Bo to właśnie google jest dostawcą usługi w postaci możliwości prowadzenia blogów w serwisie blogger. No raj się chyba skończył bo o ile dotychczas to ja mogłem decydować o tym gdzie jak i kiedy pojawiają się reklamy na moim blog. No i przede wszystkim CZY sie pojawiają?
A co ja dzisiaj widzę?? Jak na samym k***a czele wyskakuje mi chamska reklama jakiejś głupiej gierki internetowej. Tuż nad tytułem bloga na co najmniej jedną czwartą ekranu. Na samym froncie. Z malutkim dyskretnym napisem "ads not by this site" No i oczywiście ni grzyba tego usunąć. Do jasnej cholery ... co to ma znaczyć. Z takiego przyjaznego miejsca dla blogerów robić burdel. Sorcia ... ale mnie szlak trafia. I to na poważnie. Żeby chociaż jakieś wyjaśnienia czy jak.
To jest cholerny pieprzony spam. Jak tony ulotek z dupami wpierdalanych za wycieraczki samochodów w centrum miasta.
Przepraszam za przekleństwa. Ale takiego bezczelnego manewru to już inaczej skomentować się nie da.

(...) no chyba że jakiś to jakaś idiotyczna aplikacja zostaje dodana do przeglądarki która wpieprza reklamy do stron. Dobrze że do tego dotarłem. Co nie zmniejsza mojego wkurzenia. Bo wyszło w ten sposób, że zacząłem się pluć na google zamiast pluć się .... w sumie tez na google. Tylko nie z powodu bloggera ale chroma. Bo to z jakiej paczki cholera co chwilę pojawia się jakaś durnowata aplikacja która do przeglądarki pasuje jak pięść do oka a tylko utrudnia życie wpieprzając wszędzie swoje reklamy. Na cholerę taki chłam. Za wiele stresu i frustracji dostarcza praca żeby jeszcze przed świętami na google się wkurzać