piątek, 9 listopada 2012

Napady agresji

Ostatnio przez parę miesięcy mam tak... zapieprzam 7 dni w tygodniu po całą dobę. I cały ten czas trzymam nerwy na wodzy. Taki zawód. Mam do dyspozycji jeden wieczór w tygodniu na to żeby przez 3 godziny nie zajmować się zawodowymi sprawami. Nie wiem czemu zawsze w tym momencie z jakiegoś powodu puszczają mi nerwy. Zawsze musi mnie coś ostatecznie wyprowadzić z równowagi. Chyba muszę znaleźć jakieś ujście energii bo inaczej komuś zacznie się mniej lub bardziej niesłusznie obrywać.