środa, 4 kwietnia 2012

Tomasz Lis naczelnym Newsweek'a

Tomasz Lis naczelnym polskiego wydania Newsweek'a. Odruchowo zareagowałem niechęcią myśląc o tym, że to właśnie on będzie prowadził teraz ten biznes. Czytając jego "wstępniak" w najnowszym numerze Newsweeka, uczucie niepokoju zostało spotęgowane. Wypowiem się delikatnie, bo nie mam w zwyczaju obrzucać ludzi obelgami, tym bardziej jeśli na to nie zasłużyli. Jednakże nie wiem czy pan Lis poradzi z takim wyzwaniem. Jest to bowiem człowiek, który przejawia fragmentami objawy wypalenia zawodowego. Ponadto sięgając do słowa pisanego, które wyszło z pod jego ręki, zarówno w postaci artykułów prasowych i jego książek mam wrażenie że fragmentami gubi zdolność poprawnego (i precyzyjnego). Nadto wielokrotnie daje znak, o swoich zanikach obiektywizmu, którym to uleganie nie przystoi prostu dziennikarzowi. Czasami się zastanawiam czy czasem rzeczywiście nie był by z niego lepszy bloger niż dziennikarz. Cóż może dlatego patronat nad serwisem blogerskim jest dobrym ruchem. Czy świetne zdolności autopromocji wystarcza, żeby być dobrym naczelnym czasopisma tego formatu co Newsweek? Zobaczymy. Co się stanie z Newsweek'em, czy nadal będzie dążył w kierunku tabloidu z górnej półki? Oby złe odczucia mnie myliły.