środa, 26 października 2011

Przeszłość blogera

Wracając do pytania, które zadaję sobie od pewnego czasu: Dla czego wracam myślami, teraz także czynem, do starego bloga? To część mojej historii, samego mnie. Wszystkie te posty nadają kształt ewolucji którą przechodziłem, ... nie tylko jako bloger. Część z nich przedstawiają jeszcze jakąś wartość, a inne ... no cóż ... sam teraz nazwał bym to co najmniej głupotami. Ale trzeba to jakoś przełknąć. Podchodząc to sprawy w ten sposób, że żaden blog, ani tym bardziej bloger... człowiek nie jest gotowym produktem. Ba człowiek nie jest w ogóle produktem. Tym się właśnie różnimy od przedmiotów że ulegamy zmianom / ewolucji w sposób świadomy i celowy. Chęć doskonalenia powinna być naszym celem. Zakładam więc że mniej istotne jest stan przeszły, ba nawet stan teraźniejszy. Najważniejszy jest stan przyszły, zbudowany między innymi na lekcji jaką daje nam historia, nasza historia. I tym właśnie kierowałem się otaczając opieką swoją własną blogerską historią.