czwartek, 27 października 2011

Gazeta.pl

Jakieś nieporozumienie. Mam wrażenie że sprawa odzyskania kontroli nad starym blogiem stanęła w miejscu. Choć przynajmniej chwilowo rozbudzono moje nadzieje. Zaczynam odczuwać że kontakt z serwisem pomocy Gazety.pl zaczyna się urywać. Od wczorajszego dnia godziny 10 nie mam odpowiedzi. Zaczynam się zastanawiać czy to normalnie. Bo początkowo kontakt był w miarę dobry i częsty. A tu nagle bęc. Ponad 24 godziny milczenia. Zaczynam się zastanawiać nad tym, czy to ja jestem niecierpliwy, czy to w ogóle coś nie tak. Z jednej strony, faceci mogą być zarobieni, z drugiej strony to przecież nie budzę o  3 w nocy. Zdaję się na razie na cierpliwość. Na takie rzeczy trzeba reagować na chłodno. Może w ten sposób coś z tego pozytywnego wyjdzie. Najwyżej będzie jeszcze chłopaków trochę pomęczyć.