poniedziałek, 13 czerwca 2011

Zagryzanie języka

Czasami mam naprawdę mam wrażenie że mówienie tego co się ma namyśli nie ma sensu. Zazwyczaj zawsze kogoś się urazi, albo wywoła się niepotrzebną kłótnię. Odpowiednie formułowanie myśli podszyte przynajmniej minimalnym przewidzeniem kolejnego ruchu rozmówcy, może naprawdę oszczędzić wiele kłopotów i niepotrzebnych spięć. Można oczywiście można tutaj także dyskutować o legitymizacji kłamstwa czy też manipulacji. Nie sądzę jednak by można traktować sprawę w tak czarno biały sposób. W ten sposób i zwykłe "ugryzienie się w język" można by nazwać manipulacją, złym czynem nie zależnie od kontekstu sytuacyjnego.