wtorek, 15 lutego 2011

Będzie lepiej ...

Rozbity wstałem rano strasznie rozbity. Co bardziej dziwniejsze czuję się zagubiony w otaczającej rzeczywistości. Rozciągnięty między najróżniejszymi światami wewnętrznymi tego kraju. Zastanawiam się nad tym w co włożyć ręce. Nie wiem w którą stronę się udać a ni od czego zacząć pracę. Wiem że jak zwykle jakoś z tym wszystkim dam sobie radę. Wiem także że lada chwila mogę znowu utonąć w załatwianiu najróżniejszych spraw. Mam w tedy przerażające uczucie ze zaraz mogę zniknąć w jednym z tych światków i obudzić się dopiero po dwóch miesiącach jak ze śpiączki. Dobrze będzie. Musi być.