poniedziałek, 6 września 2010

Aby to pierwszy raz?

Poniedziałkowa dawka informacji wali na kolana. Pogoda za oknem koszmarna. A ja jak zwykle klepie palcami w klawisze, popijając kawę.  Na drodze przede mną mnożą się zadania do tego stopnia że właściwie trudno powoli znaleźć czas nawet na najważniejsze sprawy. Atmosfera powoli zaczyna się robić specyficzna. Jak przy galerniczej pracy. Od nocy do nocy. Wchodzę w noc, która nie wiem kiedy się skończy. Powtarzam sobie tylko: Aby to pierwszy raz?