wtorek, 3 sierpnia 2010

Krzyż! Jajko czy kura?

Największe poruszenie wśród tłumów Polaków. Zostawić krzyż! Krzyczą. Dawno nie było takich powodów do integracji obywateli. Za dawanych czasów przynajmniej pochody pierwszo majowe. Teraz potrzebny jest powód do wywoływania wojny. Wojny nie religijnej, lecz politycznej. Nie chodzi tu o walkę o wolność wyznania. Ani o uczczenie śmierci Lecha Kaczyńskiego. Krzyż czy tablica pamiątkowa. Czy zmarły prezydent będzie mniej uczczony gdy krzyż zostanie przeniesiony do kościoła? Nie wiem… nie mam zamiaru debatować, ani tym bardziej wojować po żadnej ze stron. Co było pierwsze jajko czy kura? Cała ta sytuacja pachnie jedynie chęcią tłumów do wielkiej zbiorowej integracji wokół jednego celu. I nie ma w tym nic złego. Chyba że się spojrzy przez perspektywę sarmackiego pieniactwa. Hej! Szabelka w dłoń! I dawaj w bój! Vivat pospolite ruszenie!