niedziela, 1 sierpnia 2010

Koniec Stanu zagrożenia!

Na to wygląda że można uznać obecną sytuacje za koniec stanu zagrożenia. Całe szczęście sytuacja awaryjna nie trwała zbyt długo. Za pomocą prostej rejestracji w usłudze narzędzi dla webmasterów Google i przeskanowaniu bloga w ciągu zapowiadanych 24 godzin sytuacja wróciła do normy. Na blogu nie było wirusów ani złośliwego oprogramowania. Cała sytuacja prawdopodobnie była spowodowana przez jednego z reklamodawców którego link znajdował się czasowo na stronie internetowej. Google jako autor aplikacji reklamowej musiał najpierw zaalarmować, a następnie poradzić sobie z tym problemem. Oczywiście wolę myśleć że jakiś wpływ moich poczynań związanych z rejestracją i użyciem narzędzi dla webmasterów Google miało jakiś wpływ na naprawienie sytuacji. Można by wtedy myśleć że blog jest teraz bardziej bezpieczny. Mam nadzieje że sytuacja więcej się nie powtórzy. Wszystkich czytelników przepraszam za ryzyko na jakie zostali narażeni wchodząc na mojego bloga.