środa, 4 sierpnia 2010

Hasło przewodnie: wiertarki!

Siedzę dzisiaj cały dzień przed komputerem. Teraz już siedzę ledwie przed ekranem. Kręci mi się lekko w głowie. Cieszę się jednak przynajmniej nie słyszę dźwięku wiertarki. Remont w pobliżu doprowadza mnie do szału. To minie powtarzam. I czekam, czekam na ciszę, która będzie trwała dłużej niż noc. Na jeszcze jedną rzecz mam jeszcze wielką chęć. Pobyć trochę sam. Takie parę dni samotności było by dla mnie zbawieniem. Oczywiście tylko parę. Samotność na dłuższą chwile nie jest dobra.