poniedziałek, 19 lipca 2010

Samopoczucie

Totalna odmiana pogodowa. Wreszcie chłodno. Czuje się teraz człowiek, a nie jak zwierze zamknięte w klatce. Odpowiednia temperatura wróciła mi życie. Kawa smakuje na powrót jak nektar bogów. Teraz mogę powiedzieć że wreszcie mogę działać. Wiem wiem. Zaczynam się lekko powtarzać w tym temacie. Jak by pogoda była najbardziej istotną sprawą. Samopoczucie jest jedną z fundamentalnych rzeczy dla człowieka. I nie ma co składać deklaracji że są ważniejsze sprawy, bardziej wzniosłe, wartościowe z punktu widzenia ideologicznego itd. Ale nie da się ukryć, jedną z tych rzeczy którymi się kierujemy jest własne samopoczucie. Czy czynimy zło, czy dobro, oficjalną, główną motywacją jest coś innego, zawsze obok pojawia się motyw samopoczucia. Pełni on główną rolę częściej niż by się nam zdawało, czy też byśmy sobie tego życzyli. Nie powiemy przecież na głos że pomagamy starszej sąsiadce wnieść na piętro zakupy, aby mieć lepsze samopoczucie. Zabrzmiało by to zbyt egoistycznie. Mimo że to dobrze świadczy o człowieku, że takie rzeczy poprawiają samopoczucie.