piątek, 14 maja 2010

Katastrofa i jej wymiar polityczny

Siedząc i przeglądając najróżniejsze strony internetowe, co pewien czas natrafiam na coś ciekawego. Tym razem jest to blog obywatela o pseudonimie (jak się domyślam): Kisiel. Oczywiście tak jak w przypadku poprzedniego bloga o którym wspominałem i ten  traktuje o Okolicach Polityki. W tym przypadku za ciekawiła mnie konkretna publikacja na tej stronie internetowej. A mianowicie: "Zasypie wszystko, zawieje..." Co mnie poruszyło w tym tekście? Po pierwsze zaangażowanie i poczucie misji autora. To w zestawieniu z formą wypowiedzi przypomina mi moje początki w dziedzinie blogów. Czasy gdy korzystałem jeszcze z serwisu pod patronatem gazety wyborczej, oraz gdy tematyka którą podejmowałem była bardziej monotematyczna. To znaczy polityczna. Prawda że w przypadku tej akurat wypowiedzi nowo poznanego blogera w paru aspektach bym się nie zgodził. No może nie tyle nie zgodził ale trochę inaczej bym to ujął. Jak już wspomniałem, traktuje pozytywnie pasję z jaką został napisany ten tekst. Miło spotkać od czasu do czasu takich blogerów.