piątek, 2 kwietnia 2010

Wielki Piątek

Wielki Piątek. Tak to dzisiejszy dzień. Wstając dzisiaj rano nie byłem pewien nawet tego. Zaczynając pisać zacząłem się zastanawiać czy aby na pewno jestem tego pewien. Na szczęście gdy jeszcze nie byłem tego pewien nie tknąłem mięsa. Myślę teraz o Edwardzie (Lewedzie) który po wczorajszym zabiegu operacyjnym czy jak to nazwać...) przeżywa katusze. Wierze ze mu się polepszy. 
A ja tym czasem w święta jestem zmuszony do spędzenia większego czasu nad papierami, książkami, skryptami i artykułami i stworzyć coś wartościowego. A czas oczywiście goni. Czasu zawsze brakuje. A szkoda.