czwartek, 4 marca 2010

Zdążyć przed 17

Sam się czasami z siebie śmieje! Ciągłe przerwy na kawę. Serwowanie po sieci, przeglądanie poczty ... teraz znowu dołączam do tego wpis na blogu. Patrze na zegarek. Już po dziesiątej. Czas się kurczy a trzeba się spieszyć. Do 17 muszę wpaść na wystarczającą ilość dobrych pomysłów. Taki jestem. Nie lubię dobrze wypadać na spotkaniach naukowych. Ale zawsze mam wrażenie że mi to do końca nie wychodzi. Wielki niedosyt. Więc już się zbieram. Zamykam szybko za sobą kolejny rytuał i lecę do pracy.