czwartek, 11 marca 2010

Wieża z papieru


Kornelia Marek złapana na dopingu. Dudni z głośników radiowych. Mają być jeszcze dodatkowe badania ale według dziennikarza sprawa już jest przesądzona. 

Poranna kawa odwala swoją robotę. Ja siadam jak zwykle przed komputerem i według swoich przyzwyczajeń wykonuje kolejne czynności. Poczta elektroniczna, blog itd Teraz się zastanawiam co dalej. Jak by było nad czym. Co muszę zrobić to wiem. Na biurku sterta papierów które trzeba ułożyć. Coś niesamowitego. Z jaką prędkością one urosły na taką wysokość. Jeszcze trochę nazwał bym to sztuką. Ale chyba nie będę czekał aż osiągnie to taki skandaliczny poziom absurdu.