środa, 3 marca 2010

Dekoncentracja

Nawet nie chce mi się sprawdzać dzisiaj swojego ciśnienia. Kawy przestałem liczyć po piątej. Ręce mi się już trochę trzęsą i totalnie nie mogę się skupić. Otworzyłem okno może trochę się organizm uspokoi. Chyba dzisiaj już będzie dla mnie koniec intelektualnej pracy. Chociaż pewnie było by dobrze gdybym jeszcze coś zrobił. Za oknem zaczyna powoli się ściemniać. Zapaliłem na biurku lampkę. Robi się odpowiednia atmosfera.