środa, 24 marca 2010

Bez cukru

Dzień jak co dzień. Już po 11, piję dopiero pierwszą kawę i to bez cukru. Z głośników wierzy rozbrzmiewa TOK FM. Pod stopami i w około krzesła, biurka,a także na nim niezliczona ilość kserówek, gazet, książek. Wiem od dawna powinienem się za to wziąć. Ale przecież wiem co gdzie jest. Dzisiaj chyba nie będę miał problemu z rozkojarzeniem. Chociaż audycja o serach kozich działa na nerwy. A sprawa nielegalnego dopingu polskiej łatwo może się psychicznym biczem. Szczególnie jak się włączy TVN 24 na dłużej niż 2 godziny.